czwartek, 20 marca 2014

Rozdział 2

PRZEPRASZAM, ZE NIE DODAWAŁAM!
************************************************** ***********
-Och ... Macie 3 dni na wyprowadzkę!
ONI się TYLKO zaśmiali. Jaki tupet! 
-Przepraszam, nie nie wiedziałam, Ze ktoś tu mieszka.
-Nie masz za CO przepraszać. Nie było cię tu prawie 3 lata!!!!
Rozeszłyśmy się Do swoich Pokoi. Byłam już prawie rozpakowana. Zostały jeszcze pierdoły do łazienki.
GDY wychodziłam z. pomieszczenia zatkało Mnie. Ktoś leżał NA MOIM łóżku. 
-Co ty tu robisz?!
-Leże.
-Ale dlaczego w moim łóżku?
-To tez mój pokój!!
-Nie drzyj się!
-Ty zaczęłaś.
-Dobra, ale Teraz możesz już iść do swoich kolegów.
-Hah, ja Idę spać. JEST Prawie 01:00.
-Ale NIE tutaj.
-Mieszkam, tu 2 lata i nie mam planów się nigdzie wyprowadzać-ugh... ten jego głupi uśmieszek.
-Dobra, ale na podłodze.
-NIE JESTEM psem! Ja śpię tu. Z tobą albo bez ciebie!
Nie nie mogłam nic zrobić. Z jednej strony miał rację. Mieszka tu 2 lata. Po prostu poszłam do łazienki się przebrać w moją ulubioną Piżamkę. 
-Posuń się!
-Dobra, już już.
Próbowałam zasnąć. On ciągle się wiercił!
-Przestań!
-Co Znowu?!
-Nie wierć się tak!
-Mrrr ... Lubię takie niedostępne. Daję ci tydzień w zakochaniu się we mnie. 7 dni.
-Hahaha.. No chyba nie. 
Po Tych słowach odsunęłam się na skraj łóżka. Nareszcie zasnęłam.
Rano obudziłam  się około 12. Dziwne, czułam ciężar na moich biodrach. Dopiero chwilkę później skapnęłam się że ON trzyma swoją rękę  na mnie. Szybko ją z siebie ściągnęłam. Tylko się uśmiechnął. Co za debil!!!
To ubrała Meg
-Nie denerwuj się skarbie. Aby była Dobra noc. Dawno tak nie nie spałem.- próbował mnie  dotknąć, ale się odsunęłam. Szybko wstałam i poszłam do łazienki. Ubrałam to i poszłam prosto do Em. 
-
-Nie mogłam spać. Bałam się, Ze ktoś tu wejdzie.
-Miałaś farta. NIE wiesz co u Mnie było. Dziesięć Cały Jak mu tam ... Harry Spal Ze mną.
-Co? Dlaczego?!
-Powiedział, że do Jego Pokój i będzie tu Spał. 
-Ulalalala ... 
-Przestań!
-Co teraz zrobimy, nie zapowiada się by stąd chcieli się wyprowadzić.
-Hmmm ... Nie Wiem. Jak za 2 tygodnie się nie wyprowadzą to my będziemy musiały. Teraz się tym nie przejmujmy. Choć zrobimy śniadanie.
Poszłyśmy na Dol. Moze Emily ma rację? Moze my powinniśmy sie wyprowadzić gdzie indziej. Z rozmyśleń wyrwała Mnie moja BFF.
 -Co tutaj się stało?!

3 komentarze:

  1. ulala dupa sra dłuższy rozdział hahaha :***** zupa ( żę w sencie super po niemiecku )

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeba być kimś na prawdę wielkim żeby mnie zaciekawić . Serio.
    Będę na razie czytać
    zapraszam do mnie :D
    dreamssotrue.blogspot.nl/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Twój blog jest super, czytam go.

      Usuń